Polska bogata, bezpieczna, silna gospodarczo. Kogo nie skusi taka wizja? Liwiusz Ilasz, Adwokat praktykujący w USA i Polsce twierdzi, ze jest ona całkiem realna, gdy Polska zwiąże się Północno Amerykańskim Porozumieniem o wolnym Handlu NAFTA. Poprosiliśmy, aby w wywiadzie dla ,, Gazety Krakowskiej” wytłumaczył, dlaczego uważa tę drogę za korzystniejsza niż członkowstwo Unii Europejskiej.

Napisał Pan książkę ,, Nowa Wizja Polski’’. Jej tezy będą zaskoczeniem dla wielu Polaków. Do tej pory stawiano nas przed wyborem – albo izolacja europejska albo dołączenie do unijnej rodziny. Nikt w przed referendalnej kampanii nawet nie wspomniał, ze istnieje trzecia droga? W obecnej chwili samodzielny, gospodarczy rozwój Polski nie jest możliwy, dlatego stoi w obliczu wyboru. Może przystąpić do Unii Europejskiej lub do Nafta. Może tez przystąpić do obu tych organizacji łącznie. W jakiej strukturze się znajdzie, o tym powinien decydować tylko interes gospodarczy i polityczny, a w najmniejszym stopniu położenie geograficzne Polski. W NAFTA nadal utrzymałaby narodową suwerenność i prawo podejmowania wszelkich decyzji, mogłaby wystąpić z tej organizacji jeśli narodowy interes by tego wymagał, co gwarantuje umowa stowarzyszeniowa. Polsce natychmiast potrzebny jest liberalny kurs w gospodarce, podobny do amerykańskich reform z lat 80., zapoczątkowany przez prezydenta Ronalda Reagana. Chociaż wielu europejczyków myśli o Unii o jak największym supermocarstwie, to rzeczywistość przedstawia się inaczej. Dochód narodowy Unii obecnie stanowi zaledwie 2/3 produktu narodowego Stanów Zjednoczonych. Sytuacja wskazuje na to, ze Polska, przyłączając się do Unii, z unijnym stylem gospodarczym i stanem ekonomii, nigdy wcześniej nie doścignie poziomu życia państw, do których chce się zakwalifikować. Natomiast gdy wejdzie do UE np. już jako członek NAFTA będzie miała w niej znacznie mocniejsza pozycje.
Stany Zjednoczone są daleko, Unie Europejska mamy tuż za progiem. Polska już teraz jest z nią mocno związana.

 

Wejście do Wspólnoty Europejskiej stanowi jedynie zwieńczenie już dziejących się procesów?

 

Polska jest rzeczywiście mocno związana z gospodarka europejska i ten stan rzeczy powinien zostać i rozwijać się. Ale przecież również Stany Zjednoczone są mocno powiązane gospodarczo z Unią Europejską i mimo przynależności do NAFTA, proces ten nie ulegnie stagnacji, wręcz przeciwnie szybko się rozwinie. Nie chodzi o to czy Polska będzie kontynuowała związki gospodarcze z Unia Europejska, ale jaka uzyskają one formę. Innymi słowy, czy będziemy prowadzili interesy ze Stanami Zjednoczonymi, jako członek Unii Europejskiej czy będziemy prowadzili interesy z Unia Europejska jako członek NAFTA. Wbrew temu co mówią rożni euroentuzjasci, Polska jest potrzebna przede wszystkim ze swoimi milionami potencjalnych konsumentów, stanowi rynek dla Zjednoczonej Europy większy niż rynki Węgier, Czech, Estonii, Słowenii, Łotwy i Cypru razem wzięte. Chociaż USA leży daleko od Polski, obecny stan transportu, wymiana informacji i technologia ich przewarzania umożliwiają pełna wymianę gospodarcza. Porozumienie handlowe ze Stanami Zjednoczonymi w ramach NAFTA ma jeszcze jeden wymiar. Jest to wymiar bezpieczeństwa Polski wynikający z członkowstwa w NATO.

 

Jakie korzyści z porozumienia będzie miała Polska, na co liczą Stany Zjednoczone?

 

Polska uzyskała dostęp do rynku północnoamerykańskiego, w wyniku czego wzrosną inwestycje przedsiębiorstw, osób fizycznych i instytucji amerykańskich, jak również innych państw NAFTA w Polsce, dokąd przeniosą one cześć swojej produkcji. Również najważniejszym, wymiernym pożytkiem dla współpracy Polski ze Stanami Zjednoczonymi w ramach NAFTA będzie wzrost bezpieczeństwa narodowego i pozycji Polskiej na arenie międzynarodowej. To oczywiście nie jest jałmużna od Stanów Zjednoczonych. W zamian USA, które obecnie zajmują niekwestionowana pozycje supermocarstwa, dzięki Polsce otrzymałyby swoje wpływy w Europie Środkowo-Wschodniej, tym samym ustanowiłyby silną zaporę dla tradycyjnego rosyjskiego ekspansjonizmu.

 

Pozostanie Polski poza Unia Europejska oznacza, ze z tymi niezwykle prężnymi strukturami gospodarczymi będzie musiała konkurować. Czy temu sprosta?

 

Tak jak wcześniej wspominałem, istnieją dwie silne struktury gospodarcze konkurujące ze sobą. Jedna związana jest z Unią Europejską, druga z NAFTA. Jak do tej pory tę konkurencję NAFTA wygrywa. To szansa dla Polski, gdyż interesy Unii Europejskiej i państw należących do NAFTA nie zawsze są zbieżne ze sobą, co pozwala Polsce na kontrolowanie swoich własnych interesów poprzez wybór tego, co w obydwu układach jest najbardziej dla niej korzystne. Polska ma jasny wybór między przynależnością do NAFTA i przynależnością do Unii Europejskiej lub przynależność do obu organizacji, jeśli będzie to w interesie kraju. W wyborze pierwszoplanowego partnera gospodarczego Polska powinna się posłużyć niedawno opublikowany raportem Komisji Europejskiej dotyczącym konkurencyjności gospodarki europejskiej w skali globalnej. W raporcie tym dane o Unii Europejskiej wypadają niekorzystnie, szczególnie w stosunku do danych statystycznych mówiących o gospodarce USA. Poziom produktu narodowego brutto w Unii Europejskiej sięga obecnie około 65 % amerykańskiego PKB, co jest wynikiem najgorszym od roku 1960. W europie jest niższa wydajność pracy wynosząca 72% wydajności USA, jest słabsze wykorzystywanie siły roboczej. W Unii Europejskiej jest mało informatyków, ludzi zajmujących się telekomunikacja, biochemików. W Europie mamy do czynienia z utrudnionym dostępem do kapitału wysokiego ryzyka, nie mówiąc już o biurokracji, czy wysokich cenach połączeń telefonicznych i paliwa. Cała Europa wydaje na badania naukowe około 60 miliardów dolarów mniej niż USA.

 

Czy w organizacji NAFTA są także inne kraje równie oddalone od USA jak polska?

 

W NAFTA jedynym krajem równie oddalonym od Stanów Zjednoczonych, tak jak Polska jest Izrael. Chciałbym posłużyć się przykładem Meksyku. Stal się naturalnym pośrednikiem dla firm europejskich, które chcą sprzedawać swoje towary w USA oraz dla firm amerykańskich mających swoje filie w Meksyku, a pragnących znaleźć się na dużym rynku europejskim. Podobne korzyści może odnieść Polska jako członek Unii i jako członek stowarzyszony NAFTA. Polska może iść podobna drogą.

Katrzyna Kieta